święta k****, święta. Wesołych k**** świat wam życzę. Cieszta dupy, jesli jest normalnie u was.
Muli mnie, zerzygam sie zaraz. Nie lubie świąt. Na ten okres mogłabym się zapaść pod ziemie. I w c*** nikt by kurwa nie miał do mnie pretensji o nic. Łeb mnie napieprza. Chyba umieram już. i w c*** i dobrze! Tak wypije hetbatki ciepłej i pójde w sen zimowy, na okres nieokreślony. Pozwiedzam troche nieba i wróce, albo nie, nie wróce. Ha! nie wróce! I zajebiście będzie. O tak. Zryta Ania, rozwalona na milion części leży. Leże i kurwa leżec nie przestane! ow c***! Deptak ze mne zróbta i fajnie będzie. Potem rozsypcie szkło i skaczta. I zajebiście!
Koniec srania w bania!
.
.
.
.
zataczam się od ściany do ściany.
1 komentarz:
I kurwa zajebiscie kurwa, i wogóle notka ze smaczkiem. M.a.r.c.i.p.a.
Prześlij komentarz