czwartek, 13 listopada 2008

Wszystko jakoś nie na miejscu. Jakoś tak nie poskładane jest nic. I tak wcale nie jest mi nawet żal. Pędzimy, pędzimy a jak sie okazuje do nikąd. I trach, nagle wszystko szlak trafia. W życiu "Albo coś spieprzyłeś, albo ktoś kazał Ci spieprzać."
.
.
Rozładowana bateria. Ti-tu, ti-tu.
.
.
Szukam sensu, ale nigdzie go nie ma. Szafa, łożko, półki, nawet w zielonym pudełku go nie ma.Idę po moją czarną torbę wypchaną nierealnymi marzeniami, może tam sie zawieruszył.
..
.
Sensie?! jesteś tutaj?

1 komentarz:

Anonimowy pisze...

Sensu sie nie szuka, my nim jestesmy.