czwartek, 16 października 2008



'O'. Z pierwiastków tlen. I wszystko składa się w jedną całość. Bo Ty jesteś jak tlen, którego potrzebuje, każdego dnia żeby przeżyć. Potrzebuje, żeby moje serce nie przestało bić. Poporstu potrzebuję Cię. Więc prosze, nie odchodź nigdy. Zresztą, i tak jesteś częscią mnie, wiec nie pozwole ci odejść. Przeszłość już nie wróci, ale zawsze można wszystko naprawić. Trudne to wszystko.

.

.

.

.

.

Dziś się nie udało
W końcu wyszłam ,
żeby nie zwariować
Stojąc po środku kałuży
Przegrałam walkę z łzami

1 komentarz:

Anonimowy pisze...

Powinnaś wygrać;p
Masz walczyć jak coś;p
:*
AnDzIaK