środa, 10 września 2008

To wszystko. Urwane, by urwać czas. Historię która wciąż ciąży mi w kieszeni...

'Dopóki nie spadł deszcz.I nie zleciały słowao treści w podobie dosmolistego nieba...'




Znowu się potykam i nie wiem w którą stronę iść.


Kolejny pusty dzień za mną. Pozostaje pytanie ile ich jeszcze minie, zanim cokolwiek się wydarzy?Bez sensu to wszystko.Bez sensu...

1 komentarz:

Anonimowy pisze...

stare zdjecie jak moj podrecznik od biologi. o notce wiele nie napisze bo chwilowo nie mysle :D Ale podoba mi sie ->jak zawsze