poniedziałek, 11 sierpnia 2008

Departure.

Czasami trzeba, tak poprostu wyjechać, bez słowa.










Nocny pociąg.
Wszystkie słowa
teraz i już nigdy potem.
Po kolei wypadają
tajemnice jeszcze raz.
Rozpędzony pusty pokó
jzawieszony w środku nocy.
Tyle słów splątanych w nić.
Podróż w czasie.
Ty i ja.

1 komentarz:

Anonimowy pisze...

Co mina wogóle:P:P

Fajnie że już wróciłaś:):)

:*:*:*:*


langueur.fbl.pl